- Pewnie - skinęłam głową po czym ruszyłam za chłopakiem - A gdzie idziemy? - zapytałam po chwili
- Pokaże Ci miasto - powiedział z uśmiechem
- No dobra - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem - Co to? - zapytałam zatrzymując się obok jednego sklepu, chociaż to był raczej klub
- Uczą tam różnych sztuk walki, jak chcesz możesz się zapisać, podobno każdy znajdzie coś dla siebie - powiedział z uśmiechem
- Nie trzeba - zaśmiałam się - Znam kilka sztuczek - mrugnęłam do niego idąc dalej - Może powiesz coś o sobie? - zaproponowałam
- No cóż, interesuje się motoryzacją, sporty takie jak piłka nożna, lubię się wspinać - zaczął, a po jego minie mogłam wywnioskować, że jest zamyślony
- Również interesuje mnie motoryzacja, głównie motory, i góry również są ciekawe - zaczęłam, jednak nie skończyłam, gdyż nie zauważyłam wystającego kamienia i po chwili leżałam na ziemi, a kostka bolała jak cholera. Załapałam się za nią
- Cała jesteś? - zapytał kucając obok mnie
- Tak, jest ok - powiedziałam próbując wstać, jednak nie mogłam nawet ujść, gdy tylko postawiłam obolałą nogę na chodniku czułam przenikliwy ból
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz