Uśmiechnęłam się i przytuliłam go
- Chodź spać - wymruczałam opierając się o niego, nie powiem byłam zmęczona, a kłótnia małżeńska spowodowała, że jeszcze bardziej chciało mi się spać
- Idziemy - powiedział z uśmiechem, zostawiliśmy ich w salonie i poszliśmy do sypialni, mam nadzieje, że się nie pozabijają przez tą krótką chwile. Ściągnęłam spodnie i położyłam się na łóżko
- Jestem padnięta - powiedziałam ziewając i wtulając twarz w poduszkę
- Nie dziwie się - uśmiechnął się, i położył obok mnie, odwróciłam się, tak aby na niego spojrzeć
- To co dobranoc?
( Maks? Uciekam na kome sprawdzam howrse bo dalej będę pisać opowiadania :D )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz