- Pięknie tu - powiedziałam rozglądając się
- Też tak uważam - powiedział z uśmiechem
- W dzieciństwie miałeś fajne widoki - uśmiechnęłam się lekko, siadając na trawie, a konia puszczając do wody
- Racja - skinął głową - A jakie było Twoje? Nigdy nie wspominałaś - spojrzał na mnie siadając obok
- To nie pora na taką rozmowę - spojrzałam na niego, wtedy zadzwoniła
jego komórka, gdy ją odebrał jego uśmiech stopniowo znikał
(Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz