- Ciesze się - uśmiechnęłam się - Wyśle Ci jeszcze zaproszenie, albo dam sama, zobaczy się - powiedziałam z uśmiechem
- Rozumiem, że bez garnituru mam się nie pokazywać - podniósł delikatnie kącik ust
- Fajnie jakbyś miał - pokazałam mu czubek języka - Zagramy w coś?
- W co?
- Grałeś kiedyś w butelkę?
- Wiele razy, chcesz w nią teraz grać?
- Nie - zaśmiałam się i wstałam idąc do szafek, zaczęłam je przeglądać aż wyciągnęłam grę planszową - To jest taka nowsza wersja butelki, masz pionek, rzucasz kostką i na to pole na które wpadniesz takie zadanie robisz. Czasem są to pytania, czasem jakieś głupie zadanie, ale można się nieźle pośmiać - wyjaśniłam zasady
- Na prawdę chcesz w to grać? - spojrzał na mnie zdziwiony
- Nie daj się prosić - uśmiechnęłam się
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz