Chwyciłam dłoń Maksa i stanęłam obok niego
- Więc właśnie ja chce do Narnii! Chodź Katnnis idziemy, spotkamy tam te... no te... no te fajne istoty - wykrzyknęłam z radością
- Tak do Narnii! - stanęła obok mnie, jednak nie złapała równowagi i obie wylądowałyśmy na ziemi - Ups... - powiedziała chichocząc
- Katnnis - zobaczyłyśmy wysokiego mężczyznę o blond włosach - Kochanie, chodź jedziemy do domu - westchnął podchodząc do niej i ją podnosząc
- Ale mi idziemy do Narnii - powiedziałam oburzona
- Przepraszam za nie, wypiły trochę za dużo - odezwał się Maks - Chodź Tai na nas też pora - podniósł mnie, trzymając żebym znowu nie spadła, a ja tylko chciałam zobaczyć te fajne istoty, Katnnis odeszła razem z tym mężczyzną
- Ja nie chce do domu - powiedziałam tupiąc nogą
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz