- A twój brat dalej jest u Ciebie? - zapytałam z uśmiechem, na co jedynie skinął głową - W takim razie widzimy się u mnie, wiesz gdzie mieszkam - powiedziałam z uśmiechem zakładając kask
- Więc mówisz, że u Ciebie? - uśmiechnął się, stając na przeciwko mnie
- Tak, nikogo nie ma, a mam równie wygodne łóżko co Ty - uśmiechnęłam się i odpaliłam ścigacza, pomachałam mu jedynie i odjechałam. Byłam pierwsza więc zdążyłam się ogarnąć i zrobić coś na kolacje, kiedy usłyszałam dzwonek
( Maks? krótko, ale jadę )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz