Usiadłam na łóżku i spojrzałam na niego z niecierpliwością
- To chce tą niespodziankę odebrać teraz - powiedziałam z uśmiechem
- Tak nie można - zaśmiał się
- Powiedz - zaczęłam mu mruczeć
- Nieee - cały czas się śmiał. Z rezygnacją położyłam się na nim, a moja głowa znajdowała się na jego brzuchu
- To nie, ale wiedz, że nie zejdę - powiedziałam poważnie
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz