Usmiechnelam się i pocalowalam go jeszcze w policzek
- Będę się powoli zbierać - westchnelam - musze załatwić jeszcze kilka spraw, ale jak skonczysz dyżur to możemy się spotkać - zaproponowalam
- Czemu nie - uśmiechnął się lekko, gdy tylko łazienka się zwolniła weszlam aby się trochę odświeżyć i ubrać swoje ubrania - może Cię zawioze - zaproponował
- Przejde się - zabralam torebke, pocalowalam go i wyszłam z mieszkania, po 30 minutach byłam już w domu. Przebralam się i wzięłam potrzebne papiery do hotelu. Wsiadlam na motor i pojechalam, na miejscu wszyscy obok mnie skakali czy aby na pewno nic mi nie jest było fo nieco denerwujące ale co zrobić. Długo mi zajęło zanim ogarnelam wszystko co potrzebne, jednak wyrobilam się przed 19, można powiedzieć że już siedzialam na motorze kiedy zadzwonił Maks
- Tak? - odezwalam się przykładając sluchawke do ucha
(Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz