Spojrzałam zmieszana na Alana a później na Maksa, nie wiedziałam jak się zachować, mój brat zawsze twierdził że wszyscy z policji są tacy sami że chcą nas tylko pozamykać, jednak dlaczego miałabym nie ufać Maksowi?
- Mogłabym skorzystać z łazienki? - zapytałam
- Tak pewnie, dam Ci jakąś koszulkę i spodenki, łazienka jest po prawej- uśmiechnął się lekko wychodząc, wstałam i poszłam w skazane miejsce, po chwili dostałam również czyste rzeczy, trochę za duże ale liczy się gest. Weszłam pod prysznic, na moją twarz spadały krople zimnej wody, miałam nadzieje że zaraz się obudzę a to wszystko okaże się snem to całe porwanie. Ubrałam rzeczy i weszłam do kuchni na stole stały różne dania, a zapach był niesamowity
(Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz