W samochodzie ubrałam się w swoje rzeczy, włosy związałam w koka. Jechaliśmy w milczeniu, patrzałam przez szybę, jak mijamy kolejne drzewa i samochody, nagle zjechał na pobocze
-Stało się coś? - zapytałam
- Dlaczego tak zareagowałaś, we wodzie gdy nie wypływałem? - zapytał patrząc na mnie, co ciekawe widziałam w jego oczach coś w rodzaju stanowczości
- Bo się martwiłam? Nie wypływałeś przez dłuższą chwile, wiele myśli przeszło mi przez głowę - powiedziałam nie spuszczając go z oczu - Dlaczego Ty zareagowałeś tak, gdy mnie zaczepili? Może to że mówiłam nie to była gra wstępną - Może to nie było zbyt fer ale chciałam go wziąć pod włos, zobaczyć jak zareaguje na takie słowa
(Maks? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz