Przeczesałem ręką włosy i spojrzałem przed siebie.
- Może się bałem? - odpowiedziałem takim samym tonem, co ona.
- Czego?
- Nigdy nie wiesz, co takim do głowy strzeli.
- Zawsze mogła bym im dać w pysk. - mruknęła.
- Tak, zaraz wyciągnęli by kastety, bronie...
- A skąd ty to możesz wiedzieć?
- Bo już raz, miałem taką sytuację, okey? - rzuciłem szybko. Na chwilę zapadła cisza. Przymknąłem na chwilę oczy i wziąłem głęboki oddech. - Przepraszam. - powiedziałem dość cicho, kładąc swoją dłoń, na jej.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz