Westchnęłam cicho po czym chwyciłam jego dłoń zaplatając swoje palce o jego. Spojrzałam na niego z lekkim uśmiechem
- Czasem jesteś głupkiem - mówiłam nie zmieniając wyrazu twarzy - Jednak... Dziękuje że się odezwałeś, stanąłeś przede mną - powiedziałam nieco ciszej
- To nic takiego - kącik jego ust znowu podniósł się do góry - Ale mówiłaś że to była gra wstępna
- Chciałam zobaczyć jak zareagujesz - pokazałam mu język. Z uśmiechem ponownie odpalił silnik jednak zanim ruszył szybkim ruchem pocałowałam go w policzek - Taka mała nagroda - powiedziałam zapinając pas.
(Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz