Zaczęłam ze smakiem jeść kanapki, popijając sokiem, kiedy odezwał się chłopak i przypomniał mi sytuacje gdy przeszkodził nam jego brat. Przełknęłam ostatni kawałek kanapki i kiwnęłam głową
- Prawda - potwierdziłam
- Więc? - odłożył swój talerz a ja zrobiłam to samo, zbliżając się do niego z uśmiechem.
- Nie sądziłam że będziesz się martwić, a tym bardziej że zrobisz właśnie to...
(Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz