czwartek, 9 kwietnia 2015

Od Federico do Ashlynn c.d

Po jakimś czasie, przewracający się ludzie zaczęli nas nudzić, tak też poszliśmy na pizzę. Dzień minął nam szybko, aż za szybko, powiedziałbym. Nastał dzień wyjazdu, wcześniej pożegnałem się z Ashlynn i ruszyłem na lotnisko, podróż minęła szybko.

*Tydzień później*
Wreszcie nastał ten dzień, gdy Ashlynn wraca. Wstałem wcześnie i ruszyłem na lotnisko, czekałem na Ashlynn.

Ashlynn?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz