Po jakimś czasie, przewracający się ludzie zaczęli nas nudzić, tak też poszliśmy na pizzę. Dzień minął nam szybko, aż za szybko, powiedziałbym. Nastał dzień wyjazdu, wcześniej pożegnałem się z Ashlynn i ruszyłem na lotnisko, podróż minęła szybko.
*Tydzień później*
Wreszcie nastał ten dzień, gdy Ashlynn wraca. Wstałem wcześnie i ruszyłem na lotnisko, czekałem na Ashlynn.
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz